13/4 Etap: Bolesławiec – Nowogrodziec

19 km                                                                                       Droga Dolnośląska

Bolesławiec – Kruszyn – Bolesławiec – Mierzwin – Dzięcioły – Nowogrodziec

http://

Do Nowogrodzca dojechalam autobusem. Czekalam na grupe w miasteczku. Pogoda była doskonala, bardzo goraco ca 28°C. Dzien jednak dluzyl się niesamowicie.

DSCN0981

Zdjecia z tego etapu mozna ogladac tu (prosze przycisnac)

2016-05-18 068

Droga Wielkopolska i Droga Dolnośląska –

Relacja   –   Zofia Fryźlewicz

13. dzień, niedziela, 22 maja, Bolesławiec – Nowogrodziec, 19 km

Odprowadziliśmy Teresę do autobusu do Nowogrodźca, a sami kontynuowaliśmy wędrówkę szlakiem św. Jakuba. Od samego rana zaczął się straszny upał, ale odpoczęliśmy dopiero po 10 km, pod lipą w Mierzwinie, delektując się kawą na wrzątku wyżebranym po sąsiedzku. Dalej trochę zamieszania, bo przewodnik pisze o leżącym przy szlaku głazie narzutowym ‘Wędrowiec’, a my nigdzie nie widzimy takiego obiektu. Spotkany przypadkowo sołtys Mierzwina wyjaśnił nam, że w ostatnim czasie szlak został przeniesiony na drogę asfaltową, ponieważ właściciele pól, przez które przechodził dotychczas i gdzie leży głaz, nie życzą sobie przebiegu szlaku tamtędy. Trudno, idziemy dalej, a dalej już tylko bezkresne pole z żarem lejącym się na nasze głowy; jedyną pociechą jest uroda tych pól, z żółcią rzepaków, zielonymi pszenicami, jęczmieniami i żytem, a na horyzoncie pasmo Karkonoszy. Ledwo dowlokłyśmy się z Ewą do Nowogrodźca i do miejsca naszego dzisiejszego odpoczynku, dokąd szłyśmy dość pokrętną drogą. W pensjonacie Villa Ambasada czekała na nas Teresa, w pokoju 4-os. po 35/os. Po krótkim odpoczynku poszliśmy zwiedzać miasteczko i zajrzeć do restauracji, prowadzonej przez tego samego właściciela, co pensjonat (obiad: schabowy+ młode ziemniaki + surówka = 18 zł). Ewa, prawie etatowy posłaniec poszła zdobyć dla nas pieczątki.

Nowogrodziec, miasteczko położone nad rzeką Kwisą, granica pomiędzy Śląskiem i Łużycami, w przeszłości był tu zamek Henryka Brodatego, potem św. Jadwigi Śląskiej. Dziś, poza zachowanym kościołem Św. Apostołów Piotra i Pawła, nic oryginalnego, z dominacją blokowisk. Wieczór pożegnalny z cz. winem, bo Teresa zdecydowała wracać do domu, a Gerti chce jej towarzyszyć.