9. Etap: Ciechocin – Torun

Link do zrobionych przeze mnie zdjec znajduje sie na koncu artykulu.
Autobusem o godz. 7.00 wrocilysmy do Ciechocina, aby kontynuowac nasza pielgrzymke. Pogoda nadal fantastyczna, slonce i tylko czasami wietrzyk.
Pieczatke otrzymalysmy w gminie Ciechocin.
Droga bardzo malownicza, lasy, laki i pola. Do Brzozowki szlo nam sie bardzo fajnie, oznakowanie znajdowalysmy dosyc czesto na drzewach.
Wychodzac z lasu za Brzozowka musialysmy znowu isc ulica. Samochody smigaly nam kolo uszu. To byly najgorsze momenty na tej pielgrzymce.
Dotarlysmy do Zlotorii, dalsza droga nie byla juz wedrowaniem, tylko przecieraniem sie przez halas i wybetonowane drogi. Po drodze wybuchl jeszcze w jakims przedsiebiorstwie pozar. Nastapil chaos, straz pozarna, okropny smrod palacych sie opon.
Trudno mi dokladnie okreslic, gdzie wsiadlysmy do autobusu i tym sposobem zakonczyly nasza pielgrzymke.
Pieczec potwierdzajaca dojscie do Katedry sw. Jakuba w Toruniu otrzymalysmy w Katedrze sw. Jakuba.
Obiadem w gospodzie „Pod Modrym Fartuchem” zakonczylysmy nasz pobyt w Polsce.
GPS licznik pokazal 271 km, to jest prawdopodobnie o 30 km za duzo.

 Zdjecia z dziewiatego etapu tutaj (prosze przycisnac)

Pünktlich um 8 Uhr waren wir wieder in Ciechocin. Das Wetter war einfach fantastisch und wir bestens gelaunt. Wir sind eine lange Zeit auf tollen Wegen gelaufen. Irgendwann kamen wir wieder zur Straße und mussten in der Zivilisation laufen. Der Umstieg ist immer so schwer. Dieses Mal war es endgültig mit der Ruhe vorbei. Wir näherten uns der großen Stadt Torun.

Unterwegs war noch in einer Fabrik ein Feuer ausgebrochen. Es hatten Plastikteile und Autoreifen gebrannt. Es war ein Chaos entstanden; Polizei, Feuerwehr und eine ganze Menge von Passanten. Wir wollten da nur noch schnell weg. Die Luft war stickig, die schwarzen Wolken konnten wir noch lange sehen.

Wir sind eine kurze Strecke bis zum Zentrum mit einem Bus gefahren. In der Kathedrale von Heiligen Jakobus haben wir unseren abschließenden Stempel bekommen.

Am nächsten Tag wie es sich für Pilger gehört, haben wir unsere Camino Polaco mit einem Mittagessen in dem Restaurant Pod Modrym Fartuchem abgeschlossen.

Es ging dann mit dem Bus zurück nach Hause.

Bilder zur 9. Etappe finden Sie hier.