2. Etap: Sejny – Wigry

13.05.2014 Wtorek

Sejny – Wigry – 29 km

Jeden z dluzszych etapow.  Poczatkowy odcinek drogi prawie do Krasnopola prowadzil droga asfaltowa. Poniewaz ruch samochodowy byl bardzo maly, szlo nam sie dosyc szybko i bezpiecznie. Od Krasnopola szlysmy bardzo dobrymi drogami polnymi. Spokoj, wiele zieleni, krowy pasace sie na lakach,  piekne domy drewniane i bezbledne oznakowanie.

Pogoda byla byle jaka, dosc czesto padal deszcz. Nagla burza z piorunami zmusila nas do polgodzinnej przerwy  Przeczekalysmy ja u gospodarzy, milych ludzi, ktorzy czesto sa swiadkami pielgrzymujacych pod ich oknami ludzi do klasztoru kamedulow w Wigrach.

W Krasnopolu istnieje mozliwosc noclegu w schronisku parafii p.w. Przemienienia Panskiego.

Przed Kosciolem Kamien Tomasza.

My jednak zdecydowalysmy sie na dalsza droge do Klasztoru w Wigrach. Decyzja byla sluszna. Nocowalismy w domu pielgrzyma – bardzo dobre warunki. Miejsc noclegowych dosyc duzo, ale poniewaz jeszcze nie bylo sezonu, kazdy mial pokoj dla siebie. Spotykalismy sie w kuchni na posilki.

Warto wspomniec, ze w czerwcu 1999 roku w klasztorze wypoczywal Ojciec Swiety Jan Pawel II.

DSC07694

 Dalsze zdjecia mozna tu ogladac (prosze przycisnac)

 

2. Etappe:

Sejny -Wigry  – 29 km

Eine längere Etappe. Bis nach Krasnopol führte uns der Weg auf der Strasse. Es gab kaum Autoverkehr, deshalb konnten wir den Abschnitt schnell durch pilgern.

In Krasnopol bestand die Möglichkeit einer Übernachtung in der Pfarrei (Herberge) p.w. Przemienienia Panskiego. (Befindet sich an der Kirche).

Ab Krasnopol waren die Wege sehr gut. Viel Natur. Ruhe, die ich hier besonders gut empfunden habe. Viel Grünes. Kühe, die neugierig uns anschauten und wunderschöne Blockhäuser.

Das Wetter war leider nicht besonders gut. Es hat öfters geregnet. Die Luftfeuchtigkeit war sehr gestiegen. Es gab viel Gewitter. Irgendwann sind wir doch in Wigry angekommen. Geschlafen haben wir im Pilgerhaus bei Kamedulow Kloster. Jeder von uns hat ein eigenes Zimmer mit Bad für 20 zloty bekommen. Gegessen haben wir in der Wirtschaft, aber es gab natürlich sehr gut ausgestattete Küche zum selber kochen. Wir haben aber nie gekocht!!!

Wer nicht im Kloster übernachten möchte, findet im Dorf freie Zimmer.